Blog


Jak ustanowić rozdzielność majątkową


Aby móc mówić o „rozdzielności majątkowej” trzeba zacząć od pojęcia „wspólności majątkowej”, co to jest i kiedy powstaje. Jak wyjaśniałam poprzednio, wspólność majątkowa powstaje z chwilą zawarcia małżeństwa. Zgodnie z art. 31 k.r.i o. z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny). Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową należą do majątku osobistego każdego z małżonków.

Czyli wejść we wspólność małżeńską majątkową można tylko w jeden sposób – poprzez zawarcie związku małżeńskiego. Natomiast wyjść z tej wspólności można na wiele sposobów.

Intercyza – co to jest?


„Intercyza” to aktualnie potocznie używana nazwa na umowę majątkową małżeńską. Czym jest więc – „umowa majątkowa małżeńska”?

Zgodnie z art. 47 §1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego małżonkowie mogą przez umowę zawartą w formie aktu notarialnego wspólność ustawową rozszerzyć lub ograniczyć albo ustanowić rozdzielność majątkową lub rozdzielność majątkową z wyrównaniem dorobków (umowa majątkowa). Umowa taka może poprzedzać zawarcie małżeństwa.

Sam ten przepis pokazuje, jak wiele może być rodzajów umowy małżeńskiej majątkowej.

Podział majątku małżeńskiego – czyli czy warto bogato wyjść za mąż?


Niejedna dziewczynka, wychowana na bajkach o „Kopciuszku” lub podobnych, w których do biednej dziewczyny przyjeżdża książę na białym koniu, marzy o tym, by bogato wyjść za mąż. Za moich czasów zwykło się mawiać „wyjść za worek pieniędzy”.

Bajki najczęściej kończą się dobrze, bo ….”żyli długo i szczęśliwie”. Ale życie to nie bajka. Często niestety wielka miłość kończy się i z różnych powodów małżonkowie rozwodzą się. I co wówczas należy się z majątku tej szczęściarze, która bogato wyszła za mąż?

ROZWÓD – Koniec czy początek


Zadzwoniła do mnie koleżanka z samego rana – właśnie przy śniadaniu mąż powiedział jej, że jej nie kocha, jest związany z inną kobietą i się wyprowadza. Jak powiedział tak zrobił. Wyniósł się natychmiast i nawet nie wiem, czy dopił poranną kawę.

To był szok. I wszystko, co później wiązało się z tą traumą, było trudne. Ale wbrew temu, czego można było oczekiwać, w Sądzie poszło łatwo. Jedna rozprawa i wszystko załatwione – rozwód, alimenty, władza rodzicielska, miejsce zamieszkania dziecka i kontakty z nim, oraz podział majątku. A to dlatego, że małżonkowie się dogadali. Prawo daje taką możliwość tym, którzy są w stanie przy tak traumatycznym przeżyciu wznieść się ponad uczucia i podejść do rozwodu „biznesowo”.